• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Majowe mamy 2026

reklama
Ja mam utrogestan bo jakoś jestem spokojniejsza jak coś biorę , nawet z Poznania gin się śmiał ze mnie że dla mojej psychiki będę brała do 20 tyg 🤣no ja zaraz panikuję przez te poronienia ☹️
Jesteś z Poznania albo okolic? :)

W piątek byłam na tej swojej zaplanowanej wizycie. Ginekolog miał trochę ubaw, że po tym biochemie tak szybko poszło :) Serduszko bije ❤️ zarodek z 3 dni młodszy, ale to bez różnicy…
A żeby mi SORów nie było za mało w tym tygodniu, to dzisiaj byłam z moim trzylatkiem. Tak przydzwonil w ścianę, że guz mu wyskoczył w pół sekundy zanim do niego dobiegłam. Ogromny guz i zaczął się na nim robić krwiak, więc zdecydowaliśmy, mimo braku niepokojących objawów, pojechać to sprawdzić. Boli go główka, ale nie cały czas u generalnie dzielnie to zniósł. Nawet sam lekarzowi opowiadał co się wydarzyło i gdzie boli. A mój syn po prostu postanowił był t-rexem, bujał się na boki na wąskim korytarzu i tak się bujnął, że spotkał się ze ścianą. Nie wiem czy policja by w to uwierzyła, bo taki guz, to pomyślałabym, że prędzej ktoś nabije jak się rozpędzi na ścianę, a nie uderzy bokiem na takiej wąskiej przestrzeni.
Na szczęście więcej mojego strachu niż trzeba, ale lekarze podeszli profesjonalnie, nikt mnie nie wyśmiał, ani nie zbagatelizował.
 
Jesteś z Poznania albo okolic? :)

W piątek byłam na tej swojej zaplanowanej wizycie. Ginekolog miał trochę ubaw, że po tym biochemie tak szybko poszło :) Serduszko bije ❤️ zarodek z 3 dni młodszy, ale to bez różnicy…
A żeby mi SORów nie było za mało w tym tygodniu, to dzisiaj byłam z moim trzylatkiem. Tak przydzwonil w ścianę, że guz mu wyskoczył w pół sekundy zanim do niego dobiegłam. Ogromny guz i zaczął się na nim robić krwiak, więc zdecydowaliśmy, mimo braku niepokojących objawów, pojechać to sprawdzić. Boli go główka, ale nie cały czas u generalnie dzielnie to zniósł. Nawet sam lekarzowi opowiadał co się wydarzyło i gdzie boli. A mój syn po prostu postanowił był t-rexem, bujał się na boki na wąskim korytarzu i tak się bujnął, że spotkał się ze ścianą. Nie wiem czy policja by w to uwierzyła, bo taki guz, to pomyślałabym, że prędzej ktoś nabije jak się rozpędzi na ścianę, a nie uderzy bokiem na takiej wąskiej przestrzeni.
Na szczęście więcej mojego strachu niż trzeba, ale lekarze podeszli profesjonalnie, nikt mnie nie wyśmiał, ani nie zbagatelizował.
O jej to współczuję strachu i bólu synkowi☹️biedactwo.
Wiesz co jestem z Koła, do Poznania mam 2.5 h jazdy a zaczęłam jeździć do kliniki przy drugiej ciąży jak pierwsza poroniłam i potem lekarz dawał mi leki żebym zaszła a nie sprawdził kiedy mam owulację i mi ją blokował i po roku braku rezultatow dostałam namiary na profesora i byłam na dwóch wizytach i nas wysłał do kolegi który zajmował się niepłodności a i tak już tam zostałam przy każdej ciąży i rodziłam dwie córki w Poznaniu 😁
Najważniejsze że szybko się udało😉
 
Jesteś z Poznania albo okolic? :)

W piątek byłam na tej swojej zaplanowanej wizycie. Ginekolog miał trochę ubaw, że po tym biochemie tak szybko poszło :) Serduszko bije ❤️ zarodek z 3 dni młodszy, ale to bez różnicy…
A żeby mi SORów nie było za mało w tym tygodniu, to dzisiaj byłam z moim trzylatkiem. Tak przydzwonil w ścianę, że guz mu wyskoczył w pół sekundy zanim do niego dobiegłam. Ogromny guz i zaczął się na nim robić krwiak, więc zdecydowaliśmy, mimo braku niepokojących objawów, pojechać to sprawdzić. Boli go główka, ale nie cały czas u generalnie dzielnie to zniósł. Nawet sam lekarzowi opowiadał co się wydarzyło i gdzie boli. A mój syn po prostu postanowił był t-rexem, bujał się na boki na wąskim korytarzu i tak się bujnął, że spotkał się ze ścianą. Nie wiem czy policja by w to uwierzyła, bo taki guz, to pomyślałabym, że prędzej ktoś nabije jak się rozpędzi na ścianę, a nie uderzy bokiem na takiej wąskiej przestrzeni.
Na szczęście więcej mojego strachu niż trzeba, ale lekarze podeszli profesjonalnie, nikt mnie nie wyśmiał, ani nie zbagatelizował.
Mój miał takiego guza na głowie na pół czoła dosłownie.
Nie byłam u lekarza, nie dałam dziecku zasnąć. Na drugi dzień miałam szczepienie z dzieckiem i pediatra powiedziała, że ta głowa kiedyś mur przebije (bo to nie pierwszy raz jak w coś uderzył mocno) 😁
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry