Cze dziewczyny!
Znowu mam mase do nadrobienia, ale nie mam ku temu sprzyjajacych warunkow... Ominelo mnie cos waznego? Jak tam Suzi - jest lepiej? Plamienia ustaly?
U nas czas staranek. Testy owu jak na razie wychodza negatywne,:-( a zainwestowalam w takie lepiciejsze, z apteki

Ale za to jaki mam piekny sluzik! Nigdy jeszcze nie mialam takiego plodnego

Oby zwiastowal piekna owulke!!!
Musze Wam kochane powiedziec, ze na ta nasz forumowa terapia psychologiczna jest jak najbardziej skuteczna;-) Przez jakis czas (wlasciwie od momentu, gdy na powaznie zabralam sie "do roboty") strasznie bolalao mnie, gdy dowiadywalam sie, ze jakas znajoma/kolezanka jest w ciazy. Cieszylam sie, ale jednoczesnie bylam zla i zazdrosna, ze oni moga a my nie:-(
Teraz sie to zmienilo! Wczoraj byli znajomi i oznajmili nam, ze spodziewaja sie dzidzi! I calkiem inaczej przyjelam ta wiadomosc. Juz mnie to tak nie zabolalo!:-) W koncu uwierzylam, ze nam tez sie w koncu uda. Moze to dlatego, ze znam "wroga" i wiem jak z nim walczyc? Ale jestm pelna optymizmu i mysle, ze wielka w tym Wasza zasluga

Dzieki dziewczyny!!!:-)