Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
a to ciekawe bo wolowina jest w schematach zywieniowych od 5 miesiaca !! my zjadamy jej sporo porownywalnie z indykiem kurakiem czy cielecinka ... co do mleka to zgadzam sie ze trzeba poczekac ... ale widzialam ze sa firmy "sloiczkowe" ktore od 6 miesiaca "podaja" owoce z jogurtem
Mea ale wiele dzieci ma alergie na mleko i przetwory od krowy, alergolog mnie przeczulała, że ludzie zapominają, ze na to dzieci tez często mają alergię.
No i jak wczesniej wspominałam, zdziwiona jestem pospieszalstwem w podawaniu nowości, nic nie zaszkodzi poczekać a firmy produkujące gotowe produkty etykietą sugerują od którego miesiąca można dany produkt wprowadzać. Nie oznacza to jednak że ślepo mamy to dać dziecku.
Ja nikomu nie wzbraniam podawania ale trzeba mieć świadomośc o ewentualnych konsekwencjach i jak pisałam o uspionej alergii, która może pojawić sie po około dwóch, trzech miesiącach i dopiero wtedy człowiek zastanawia po czym;-)
pisałam o najsilniejszej alergii na mleko
i przetwory od krowy. Sama urozmaicam Piotrowi jedzenie ale na dzień dzisiejszy zjada już tyle różnorodnych składników że jak nie podam mu teraz wołowiny to nic się nie stanie;-) Jest masa owoców, warzyw, mięsko z kurczaka, indyka, można podawać i mieszać z warzywami, ryżem, ziemniakami, dynia itd na różne sposoby;-)Hehe, nie moge sie opanowac,zeby nie wtracic swoich trzech groszy
Jestem przeciwna dwom poglądom
1. Zeby slepo patrzec na te rozpiski zywieniowe, bo teoria to nie wszystko
2. Zeby w ogole w nie nie patrzec, tylko robic tak jak ma sie ochote
Co do soli...
Ja niestety znam pryzpadek, ze 9 miesiecznemu dziecko wysiadla nerka, bo mama dosalała zupki szczyptą soli... wiec jak slysze o regularnym dosalaniu czegokolwiek dla tak malutkiego dzidziusia to doslownie mną trzepie, dla mnie to bezmyślność całkowita, totalna i z kretesem. Przeciez dziecko nie zna smaku soli jak sie rodzi, wiec dopoki mu sie nie poda, to te bez soli sa super smaczne. Dla nas pare ziarenek soli to malo, ale proporcjonalnie do tego malego czlowieczka ta szczypta to tak jakbysmy zjedli wielką łyżkę. A sól niestety jest paskudnie szkodliwa o czym dawniej nikt nie wiedział.
Ja sama solę jak wol, ale mam duzo lat i jak mi nerka wysiadzie to sama bede sobie winna. A dlaczego solę tyle ? No bo moja najukochansza rodzinka, wszystko mi dosalala jak bylam mala dziewczynka "bo z sola smaczniejsze".... Potem juz trudno sie odzywczaić. Dziecko przyzwyczaja sie do pewnych smakow, wiec warto uczyc go dobrych nawykow i jak najzdrowszego jedzenia (lepszego niz my sami dorosli jemy). To tak ode mnie, bo strasznie sie zbulwersowalam!
A co do wołowinki, to ja raz podalam, ale to byl jednorazowy wyskok, nie zamierzam kontynuowacZ tego co kojarze to Gerber robi z wolowinka
A co do slepego patrzenia w rozpiski, to wiadomo,ze one sa usrednione. Przeciez kazde dziecko jest takie inne! Jedno majac pol roku wazy 6,5 kg i ledwo sie obraca, a inne wazy 9 kg i zapierdziela z motorkiem w dupie. I kazde z tych dzieci powinno byc traktowane calkowicie inaczej. I to mniejsze na cycu np wpasuje sie super w schematy zywieniowe, ale to ruchliwe nie, bo ciagle bedzie mu za malo (125 ml zupki to jest bardzo malo - sama sie o tym przekonalam). Albo "o matko - dalam wiecejniz 150 ml soczku i przetworow owocowych dziennie, co to bedzie"Aczkolwiek dawanie dziecku w 4 miesiacu czegos co jest polecane najwczesniej w 9 to juz lekkie przesadzenie. Schematy zywieniowe sa rygorystyczne potwornie, ale pisane przez specjalistow, ktorzy tez sa z pewnoscia rodzicami
Ja w tej kwestii totalnie nie sluchalam mojej mamy (dodawanie soli...) i innych mundrych rad sprzed 20 lat. Juz wole te schematy
Niestety pokolenie naszych dzieci ma duzo bardziej uposledzona odpornosc niz nasze pokolenie, wiec trzeba bardzo uwazac stosujac bezkrytycznie "stare" rady,( jak i te nowe). Mysle,ze sekretem jest zloty srodek... ale o tym przekonamy sie dopiero za 20 lat jak nasze dzieci dorosnaWtedy bedziemy mogly mowic o ich chorobach i slabosciach
![]()
doda tyle ze nie jestem bezmysla( czyt. glupia,tak jak myslicie)Wszytko za zgoda pediatry!!!!! takze prosze byscie mnie nie pouczaly!
A jemu ufam najbardziejNie chcecie to nie solcie ale nie nakazujcie innym!To chyba proste i logiczne.
