Andzia - przebieg, hmm... Najpierw dostałam jakiegoś czopka przeciwbólowego. Po jakimś czasie poszłam do gabinetu gdzie robią hsg, ułożyłam się na stole, lekarz podłączył sprzęt, takim szczypczykiem łapie się macicę, czujesz wtedy lekkie uszczypnięcie. Potem lekarz wdmu****e do jajowodów kontrast pod ciśnieniem i jest robione zdjęcie rentgenowskie. Jezeli jajowody będą drożne, to cały proces odbywa się tylko raz, u mnie były robione dwa zdjęcia, bo wpuszczając powietrze udrożnia się jajowody, zrosty się rozrywają. Mnie bolało to okrutnie, ale ja miała rozrywane zrosty. Jezeli jest wsio ok to nie boli. A i najważniejsze, badanie trwa naprawde krótko, więc też ewentualny ból trwa chwilę, da się to wytrzymać
)). Potem dostałam leki przeciwbólowe, bo wiadomo, że jak mi porozrywali zrosty, to mnie będzie bolało i fakt przez jeden czy dwa dni brzuch mnie bolał, ale łykałam tabletkę i było ok.
W żadnym wypadku nie chcę Cie straszyć, jest to badanie jak każde inne, trochę inwazyjne więc się je odczuwa, ale generalnie nie jest źle
))
W żadnym wypadku nie chcę Cie straszyć, jest to badanie jak każde inne, trochę inwazyjne więc się je odczuwa, ale generalnie nie jest źle
Ostatnia edycja: