Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Hejka. Zpominajka- :* , jakoś się trzymam kochana. A ty nic nie wymyślaj , bo na bank jest ok. Lenka- cieszę się ,że u ciebie jest fajnie. Szkoda ,że u mnie po dwóch dniach ciszy tak się skończyło. Mamolinka- trzymam kciuki &&&&&&&&&&&& Cytrynka- przykro mi ,że twoja rodzina tak zareagowała. Ale pewnie teraz siedzą i myślą,że źle powiedzieli. Najważniejsza teraz jesteś ty i dzidzia. I na milion % wszystko się ładnie poukłada. Pam- jak się masz? To co kochana, za tydzień bzykanko ;-)
Emalio - Tue mocno:* Cytrynka-Tez tule:* Przejdzie rodzicom jak oswoja się z myslą o wnuku W takich sytuacjach tylko czas moze cos wskorac. Zapominajka -prosze bez paniki bo mi sie udzieli. Wczoraj ja marudziam tak mojemu ,ze CO Jak Cos bedzie nie tak?????Miejmy juz te wizyty za sobą . Bo ja tez juz sie stresuje:/
Reszte ogromnie pozdrawiam i przepraszam ale jak widzicie znowu skoro świt wstaam czyli do pracy jade,i nie było jak doczyta reszty Wasnie wmuszam w siebie śniadanie.
Wczoraj byłam pó dnia na zakupach Zakupiam mase buzek,spodni,sweterkow. Oczywiscie wszystko w starym rozmiarze. Wyobraznia mnie zawiodla i nie wiedzialam kiedy i co bede potrzebowac w wiekszym rozmiarze Coz wtedy to si wbiore na zakupy ponownie;D
Citrus - to się na pewno dobrze skończy. Ja w to wierze, bo moja historia też nie należała do najłatwiejszych.
Druga kreska ciemnieje - dzisiaj już ją widać gołym okiem.
Ale sygnaturkę zrobię sobie dopiero w piątek. wizytę zamówilam sobie na 25 września, to będzie chyba 6ty tydzień - wystarczy tak?
Pamiętam, że jak poszłam w poprzedniej ciąży zaraz po terminie @, to się głęboko rozczarowałam, bo nic nie było widać
W pracy znowu Was będę śledzić tylko, żeby się nie rzucać w oczy - pozdrawiam serdecznie!
spodnie mi z tyłka lecą pierwszy i ostatni plus ciaży?;-)
Zosia znowu nie chciała iść do przedszkola... mam nadzieję, ze za parę dni się dostosuje...
za to u okulisty OK - oczy sie stabilizują w normie, nadwzocznosć się zmniejszyła sama z siebie, astygmatyzm tez, więc jest szansa że bedzie dobrze, mimo "ciekawych" wad wzroku rodziców... znaczy ja to jestem prosty kret, ale tatuś ma duuużo bardziej skomplikowaną wadę... nawet nie jestem w stanie powtórzyć...
miłego dnia
mamolinka, kciuki!
Zapominajka, nie świruj;-) wszystko jest w porzadku... ja wczoraj robiłąm betę i w 48 dc mam 13018 a Ty w trzydziestym którymś miałaś ponad 25 tys. wiec wyluzuj, bo mnie zestresujesz
a dla wszystkich - dobrego samopoczucia, czekającym - II kreseczek, starajacym sie - celnych strzałów
Pierwszy post i od razu w złym temacie... Zacznę jeszcze raz Witajcie dziewczyny. Piszę tu z pewną dozą nieśmiałości bo nada nie mogę uwierzyć w to co się stało i że będzie dobrze. Dotąd pisałam na forum Staraczek w wątku o wspomaganiu płodności. Kilka miesięcy temu zdiagnozowano u mnie zespół policystycznych jajników. Trafiłam jednak na świetną lekarke, po pierwszym cyklu z Clostilbegytem wczoraj ukazały mi się 2 kreseczki! Do usg czekam jeszcze jakieś 3 tygodnie żeby było już widać czy wszystko jest ok.
CZEŚCDZIEWCZYNY!!!!!Capslockiem, bo słońce świeci i oby był to dobry dzień. Za godzinę spadam oddać do medycznego kompresyjne pończochy (bo za małe) i jadę do profesjonalnego medyka robić je na miarę. Wypierdzielę trzy i pół stówy, ale trzeba, żeby jakiej zakrzepicy nie było i problemów A później znów czytelnia... Wypadałoby w te trzy ostatnie tygodnie wakacji napisać pierwszy rozdział pracy magisterskiej, dobrze chociaż, że nazbierałam już mnóstwo materiałów
No i czuję się, jakbym w ogóle nie była w ciąży. To jednak nawet fajne
Coś by się Wam przydało na "niemartwieniesię" i poprawienie humoru... Hmmm...
Witaj mavika, większość z nas zaczynała od tamtego tematu
Gratuluję II i trzymam kciuki za spokojną ciążę!
Noelle ja na zakupy jeszcze nie chodzę. Może jutro jeśli wszystko będzie ok...
Słońca nie wiem, czy was do jutra nie opuszczę, mam taką panikę w głowie, nie mogę przestać myśleć, a to chyba do niczego nie prowadzi.
Postaram się zająć czymś absolutnie nieciążowym.
Zapominajka, poczytaj coś zabawnego, albo pooglądaj głupie filmiki na YouTube... z doświadczenia wiem, że to na stresy pomaga, może i Tobie pomoże? Nie stresuj się, Kochanieńka, bo to tylko szkodzi Tobie i Dzidziulkowi, bez sensu przecież!
Nie miejcie mi za złe, że chcę Was pocieszyć. Martwienie się na zapas jest przecież zupełnie bezsensowne i nic nie zmienia. To jedna z mądrych rzeczy, których nauczyłam się od W.
mavika wielkie gratulacje!!! życzę cierpliwości i żeby szybko minęły te 3 tyg
ja czekałam 2 i teraz muszę czekać znów jeden czy wszystko ok :-(
Citus piękne te szczeniaki, chyba się zakochałam
Ja dzisiaj coś nie mogłam wstać, 2 godz leżałam w łóżku. Jeszcze do mnie nie dochodzi że nie chodzę do pracy
u mnie też wychodzi słoneczko poleżę aż Tż wróci z pracy a później może pójdziemy na jakiś spacer. Wypoczywać wypoczywam ale też się muszę trochę dotlenić
Ja mam sie dobrze . plecy mnie bola ale damy rade a co do bzykanka.... my od niedzieli sie zabawiamy...tak bez stresu i myslenia czy sie uda. czasem nawet na spontana z tym tygodniem to nie wiem bo cos mnie jajniki kuja strasznie. ale bedziemy probowac do konca cyklu :-) wczoraj wisialam na telefonie z mama przez 2h bo chyba znowu anemie mam a do tego jakiekolwiek mieso powoduje u mnie odruch wymiotny... bylo pytanie czy jestem w ciazy... i to takie mile z lekka nuta checi... wiec jak juz bede to nie powinno byc problemow... nawet mi powiedziala ze przeciez dorosla jestem i radzo sobie super.... poprawa humoru na calego bo mialam dola i wku*wa bo taka jedna idiotka z mojego miasta (gdzie rodzice sa 180km od mojej uczelni)sie do mojej uczelni dostala a jak w gimnazjum bylam i wtedy w ciazy to mi tak zycie plotami znuszczyla ze nie moglam z domu wyjsc bez bycia przezywana, popychana itp. ale teraz ja jesrem na 2gim roku ona dopiero zaczyna wiec malo kontaktu bedzie. i niech sprubuje ploty siac o mnie.... nerwa mam ale wiem ze tutaj na uczelnii sie nie cackaja z takimi osobami... dobra laski uciekam, rozpisalam sie a tu trzeba na uczelnie zmykac.