Ja miałam poród wywołany, syn po 2 godzinach przywieziony do mnie, przyłożony do piersi, za 15 min położna nie mogła znaleźć saturacji, zabrała synka do siebie do noworodków, tam całą noc leżał pod tlenem (wężyk puszczony do inkubatora), podany antybiotyk. Rano zlecone badania w tym RTG klatki...