zgadzam się z Pysią:) lekarzami i pielęgniarkami/położnymi, którzy nie są zbyt pozytywnie nastawieni nie należy się przejmować:) Juleczkę moją, jak tylko wyszła ze mnie, dostałam na brzuszek, nawet odciętej pępowiny jeszcze nie miała:) Przywitałam ją słowami: Witaj księżniczko! Uspokoiła się...