Esch, broniłam się jak mogłam, żeby nie brać antybiotyku, ale przez cztery dni nie było cienia poprawy, a nawet gorzej, gorączka 38. Wzięłam zwolnienie, parzyłam kwiat czarnego bzu, piłam lipę, maliny, brałam Rutinoscorbin i nic. Wolałam dłużej nie ryzykować. Bo jak przeszłoby na oskrzela lub...