Nie trzeba się umawiać. My postanowiliśmy sobie po pracy pójść, zapukaliśmy na dyżur położnych (pierwsze drzwi do budynku położnictwa, które się rzuciły w oczy. W środku trzeba było zapukać w jedyne drzwi, bo są otwierane od środka. Ewentualnie jest drugie wejście do budynku metr po prawej, tam...