Jutro mam wizytę ktg u lekarza prowadzącego, a po niej mam spotkanie w szpitalu żeby omówić dalszy rozwój sytuacji. Położna mi dzisiaj mówiła, że tutaj w Niemczech zazwyczaj czekają do 10 dni po terminie.
Nie wiem co gorsze. Wywołanie czy cięcie cesarskie? Bo najwyżej pogadam z nimi o operacji...