Witajcie kochane!
Ta pogoda mnie zabija, ciemno i ciągle pada, ale jakoś zaliczyliśmy krótki spacerek, mimo tego, że znów mnie jakiś wirus gardłowy łapie :-(
Artik śpi, ja zjadłam obiadek bezmięsny- ziemniaczki, buraki, kalafiorek i jajo sadzone, popiłam maślanką, mmmm pychotka!
Aneczko jak...