Nudności, nudności, nudności...
Całe szczęście bez wymiotów.
Jestem wykończona. Po dwuch tygodniach nudności zaczynam odczuwać irytację, złość, przerażenie, bezradność.
Trace apetyt, zapachy odstręczają mnie od jedzenia, nawet jak pomyślę o jakimś produkcie, potrawie to uczucie mdłości wzrasta.