Oglądałam sobie wczoraj CSI, oglądałam, oglądałam, aż do czasu gdy z powodu nadmiernego opadu śniegu zaczął mi się psuć obraz. Małżonek spał, więc jak prawdziwa Zosia-samosia wzięłam sprawę w swoje ręce. Poszłam po najdłuższą miotłę, jaką posiadam w domu, otwarłam okno na oścież i wykonując...