Nie wiem czy to, hmmm, w ogóle ma związek, ale lepiej wiedzieć i szukać, niż żyć nie sprawdzając tematu. Dziewczynki z wpn (wrodzony przerost nadnerczy) miewają coś tam zrośnięte. Podpytaj może choć pediatry o konsultację z endokrynologiem, o ten trop i oby to nie było to, bo i po co?