Na punkcie niepasteryzowanego mleka i niedogotowanego mięsa też mam hopla, że lepiej nie mówić 🫣 raz wyczytałam, że serek z Wielunia jest termizowany, czyli poddany obróbce cieplnej w dosyć niskiej temperaturze (takiej, która nie zabija listerii) i oczywiście już się wystraszyłam, a parmezanem...