Dzień dobry. Fatalnie się zapowiada ta niedziela :-( od 1,5H męczy mnie kłucie w żebrach... zaczynam mieć dość, a u mnie dopiero 35+2. Wczoraj zaczęliśmy z narzeczonym szkołę rodzenia. Wróciłam do domu naładowana energią, podekscytowana..., a dzisiaj od rana tylko narzekam :-(