A ja niestety nie mam jak się wyrwać z domu... generalnie sytuacja beznadziejna...
Adusia z W już mi się nie chce rozmawiać... bo każda rozmowa kończy się tym, że to ja wyolbrzymiam, że wymyślam, że przesadzam, że szukam powodu do kłótni, krótko mówiąc wszystko moja wina i już. Przyjaciółek nie...