Moja mama jak usłyszała o całej akcji to też powiedziała, że jak będzie potrzeba to jest gotowa pomagać młodej. To będą ciężkie święta. Młoda wie, że ma we mnie wsparcie, że ja jej nie zostawię. Mój mąż nie rozumie problemu. Uważa, że wystarczy olać. Ale jak, gdy matka truje córce na ten temat...