AgaRS90
Fanka BB :)
Ja chcę się zapisac
Prowadzi ją główna położna z szpitala, który jest najbliżej
Do tego to mój 1 poród i chce się chociaż trochę do niego przygotować.
Planuje też kupic to
Link do: Aniball – Sposób na łatwiejszy poród.
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja chcę się zapisac
Spokojna głowa, aż tak szybko nieKurczę trochę mnie wystraszyłas tym ze pierworodki mogą szybciej urodzić, bo ja do swojego szpitala mam jakieś 50 km [emoji51]
Moja siostra pierwsze w niecałe 3h urodziła...Kurczę trochę mnie wystraszyłas tym ze pierworodki mogą szybciej urodzić, bo ja do swojego szpitala mam jakieś 50 km [emoji51]
"Będziesz szczęśliwa"-powiedziało Życie "...ale najpierw nauczę Cię być silną"
No nie odwazylabym sięJa do swojego szpitala będę miała 100km :-)
Ja bym na Twoim miejscu szukała szpitala blisko. Przy obu porodach miałam od razu skurcze co 5 minut. Za pierwszym razem akurat już byłam w szpitalu. Urodziłam w 4h od pierwszego skurczu. Za drugim razem ledwo dojechałam do szpitala, a miałam tylko 3km. Na bank nie dojechałabym do szpitala oddalonego o więcej niż 20-30 km.Ja do swojego szpitala będę miała 100km :-)
No ja też bym się 100km nie odważyła jechać - przy Stasiu miałam wywoływany oksytocyna poród i od pierwszego skurczu (+/- godzina 18) do porodu minęło 1,5 godziny.Ja bym na Twoim miejscu szukała szpitala blisko. Przy obu porodach miałam od razu skurcze co 5 minut. Za pierwszym razem akurat już byłam w szpitalu. Urodziłam w 4h od pierwszego skurczu. Za drugim razem ledwo dojechałam do szpitala, a miałam tylko 3km. Na bank nie dojechałabym do szpitala oddalonego o więcej niż 20-30 km.
ja przy poprzednich porodach spokojnie bym dała radę tyle przejechać, nawet tam i z powrotemJa do swojego szpitala będę miała 100km :-)
Zazdroszczę wam. Mój poród i pobyt w szpitalu to był jeden wielki koszmar.
W szpitalu byłam na umówionym ktg, po którym lekarz stwierdził, że rodzę chociaż nie czułam żadnego bólu i powiedział, że szybko urodzę [emoji19]
Po czym pół dnia leżałam i nic się nie działo. Skurcze były coraz rzadsze. No i co zrobili lekarze, zamiast zatrzymać mnie na oddziale, stwierdzili, że mi pomogą [emoji19]. Miałam podaną trzy razy oksytocynę, przebity pęcherz i oczywiście nacięte krocze. Znieczulenia nie dostałam. Mam wysoki próg bólu, ale to była po prostu jakaś masakra.
O opiece po nawet nie wspomnę, bo w warszawskich szpitalach panuje patologia odkąd weszła moda na płacenie położnym 2000 zł za tzw "opiekę ". Działa to tak, że te rodzące, co nie płacą są totalnie zaniedbywane.
Napisane na SM-G800F w aplikacji Forum BabyBoom