Nie martw się, też tak miałam w 7 tygodniu, teraz końcówka ósmego i zaczyna być lepiej. Zwykłe czynności były ponad moje siły, jestem na zwolnieniu, a zrobić sobie jedzenie czy ogarnąć trochę mieszkanie to jak wspinaczka pod górkę, codziennie drzemka 2-3 godz. Mąż się dziwi, że to przecież sam...