Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Doskonale Cię rozumiem bo chociaż moje oba dzieciaczki urodziły się SN przed terminem to wiem ze gdyby termin minął i nic by się nie działo to wolałabym aby wywolywali albo zrobili cc, nie znioslabym tego psychicznie tym bardziej ze moi znajomi przez takie czekanie lekarzy stracili dziecko...
Ja również łącze się z Wami w tym wypompowaniu. Malutka w dzień łapie tylko krótkie drzemki a tak cały czas się wierci, marudzi, pierdzi, dostaje czkawke i tak w kółko a ja nie mam czasu nawet zjeść ehh ale na szczęście w nocy śpi trochę lepiej. Jeszcze ja zapalenie piersi dostałam i w nocy...
Ja miałam bardzo podobnie. Na ostatniej wizycie przed porodem doktorek mnie tak mocno zbadał że wszystko mnie bolało krzyż i cała miednica. Wizyta była w poniedziałek, w środę odszedł czop śluzowy a w niedzielę rano urodziłam. Myślę że na tych ostatnich wizytach lekarze celowo tam "mieszają"...
U nas też kupki prawie za każdym karmieniem. A starszy synek też zaczął robić się zazdrosny. To już chyba tak niestety jest dopóki sytuacja się trochę nie unormuje
Ja też się martwilam że coś jest nie tak bo w pierwszej ciąży dużo nie przytylam ale brzuch był duży A teraz wszyscy mi mówili że mam mały brzuch ale przy porodzie okazało się że wszystko było małe i dziecko i łożysko i wód też nie było dużo i stąd ten mały brzuch. Na szczęście z malutka...
Nie ma co sobie wyobrażać na zapas bo i tak nie jest się w stanie wyobrazić tego co będzie. Ja rodziłam 2 razy i każdy poród był inny. Mówią że drugi szybszy a u mnie to się nie sprawdziło. Drugi trwał dłużej niż pierwszy i drugi był też dla mnie gorszy pod względem bólu. A do tego każda z nas...
Rodziłam w 39+2. Malutka dobrze przybiera ładnie na wadze. Ubieram jej rozmiar 56 i myślę że jeszcze tak będzie przez jakiś czas bo ubranka nie są jeszcze mocno dopasowane. Ja już też się wychorowałam. Bóle podbrzusza i miednicy już minęły. Dokucza mi jedynie jeszcze czasem ból pachwin jak zbyt...