Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Witam Was wszystkie
As trzymam za Was kciuki baaaaardzo mocno - wszystko będzie dobrze!!!. Mój Michałek też pewno niedługo byłby już z nami. Miałam termin porodu na 24 maja, ale przy moich schorzeniach miałam mieć cc, więc może nasze dzieci rodziłby się jednocześnie....ehhhhh. As naprawdę cieszę...
Witam Was wszystkie kobitki
Emka, Pijara musicie być dzielne i nie poddawać się. Tak będzie...raz lepiej raz gorzej. Będą lepsze i gorsze dni. Miejmy tylko nadzieję, że tych lepszych będzie coraz więcej. Ja już teraz widzę, że trochę inaczej do tego podchodzę. Nadal bardzo tęsknię za moim...
Dziękuję Wam wszystkim bez wyjątku za słowa wsparcia. Boże jak ja chciałabym być taką "kochaną mamusią" dzieciątka tu na ziemi. Tak bardzo chciałabym móc kochać, przytulać, całować itp. moje dzieciątko.Pozostaje tylko mieć nadzieję, że i mi i Wam wszystkim kiedyś będzie to dane.
anisiaj bardzo dziękuję za wsparcie. Kiedyś od mojej Pani psycholog usłyszałam takie pytanie: "Czy Pani dziecko chiałoby, żeby była Pani nieszczęśliwa i ciągle płakała?". Odpowiedziałam jej wtedy, że "napewno nie", więc może powinnyśmy żyć dalej i starać się być szczęśliwymi właśnie dla naszych...
Anisiaj doskonale Cię rozumiem co czujesz. Mój Michałek urodził się w 18 tc. Też czekałam kilka dni aż się urodzi i wiedziałam o tym, że nie ma dla niego żadnych szans.Dla mnie to był koszmar...jakiś horror, ale ciągle łudziłam się, że będzie ok. Urodził się martwy.
Ewelina bardzo dziękuję za te słowa. Mojego Michałka zawsze będę miała w sercu i tego nic nie zmieni - już na zawsze tam pozostanie. Ja długo nie potrafiłam myśleć o niczym innym. Przez dwa może trzy miesiące żyłam jak w amoku, dopiero jak wróciłam do pracy to jakoś dochodzę do siebie. Chociaż...
Czasem mam takie myśli, że może zbyt szybko po odejściu mojego kocanego syneczka zaczynam myśleć o sobie i o swoich przyjemnościach....chociaż z drugiej strony stało się co się stało i nie miałam i nie mam na to żadnego wpływu. Co o tym myślicie?...tylko szczerze proszę. Może to głupie, ale...
Witam Was wszystkie
Bardzo dużo piszecie....nie nadążam czytać :). Czytam Was codziennie ale nie zawsze mam czas żeby coś napisać.
Znowu niestety widzę nowe Aniołkowe mamy :-(- kochane, wiem że teraz jest Wam bardzo ciężko, ale uwierzcie mi będzie lepiej ( sama jeszcze niedawno nie mogłam w to...
Witam Was wszystkie
Enya nawet nie wiesz jak bardzo mi przykro....ale cóż nie można się poddawać...trzeba walczyć dalej. Ja od czasu poronienia nawet nie miałam okazji pomyśleć, że może jestem w ciąży. Przez ponad dwa miesiące miałam krwawienia/krwotoki i do tej pory jestem na hormonach. Teraz...
Myszka dziękuję za słowa pocieszenia i otuchy. Staram się nie myśleć co byłoby gdyby...ale momentami to jest silniejsze ode mnie. Moja mama bardzo mnie w tym wszystkim wspiera. W naszej rozmowie nie chodziło o rozdrapywanie ran ( Ona jest od tego baaaardzo daleka ), tylko chciałabym wiedzieć co...
Witam i pozdrawiam Was wszystkie kobitki. Hmmmmm......i znowu nie mogę za Wami nadążyć. Przepraszam, że nie odpowiem każdej z osobna, ale wszystkie z Was pozdrawiam.
Od wczoraj znowu mam jakiegoś doła....:-(Rozmawiałyśmy z moją mamą o moim Michasiu ( zastanawiałyśmy się dlaczego do z nami nie...
doti muszę Ci powiedzieć, że wyjazd na urlop to jest pierwsza rzecz na którą wogóle się cieszę od ...hohohoh a może i dłużej, a z drugiej strony mam z tego powodu wyrzuty sumienia, że się cieszę....ale cóż tak jak napisałaś...żyć trzeba dalej.
Ale bardzo pozytywnie na mnie wpłynęły te...
Witam Was wszystkie
Parę dni mnie tu nie było i nie mogę za Wami nadążyć......matko ale się rozpisałyście!!! :-). Ale tu u Was wesoło... Jak tu zaglądam zaraz mi się humor poprawia ! Niestety nie mam możliwości żeby często do Was zaglądać, ale jak tylko mam czas to przynajmniej czytam co...