a ja zalatana; zrobiłam te ogórki, zakupy, trochę ogarnęłam domek, pranie, przebrałam u teściowej ubranka dla siss dzidziusia; zaraz do mamy jade jej to zwieźć i pakowanie na jutro; za szybko jak dla mnie-pranie nie wyschło :sorry: i za duże tempo! ale jutro znajomą bierzemy ze sobą, będzie...