hey, jej sorki ze sie nie odzywalam ale normalnie mi czasu brakuje, maxi codziennie szkoli swoje umiejetnoscii stawianai pierwszych krokow i doslownie jest wszedzie i wszedzie raczkuje nawet na pol sekundy nie moge go z oka spuscic bo juz gdzies powedruje. Do tego pozmienial sobie godziny spania i uwielbia krzyczec po nocach tak tylko zeby nas obudzici a pozniej idzie spac, no mowie ci mamly lobuz.
a wy jak sie miewacie, slyszlam ze w polsce piekna pogoda wiec pewnie korzystacie z pierwszych promykow sloneczka. ja to raczej nie moge sie pochwalic pogada, jak to sie mowi pod psem ale za to 8.04 wybieram sie do polski na miesiac wiec mam nadzieje ze bedzie dobrze. boje sie tylko troche lotu z maxikiem bo on nie chce usiedziec w miejscu dluzej niz 5min a ja lece sama bo matt dolatuje do nas dopiero bo 2 tyg

no nic jakos musze sie do kupy pozbierac z silami

w koncu to tylkoo 2.5godz hihih
pozdrawiamy goraco