reklama

Ostatnio dodane przez KociaMatka

  1. K

    Iui - inseminacja w walce o pierwszą dzidzię

    Tak tak, lekarz zmieniony. Po tych nieudanych iui sama sobie szukałam przyczyn i zmieniłam ginekologa, na takiego, który jest bardziej wnikliwy. Myślę, że tym razem spróbuję u niego. Ja jestem z okolic Rzeszowa.
  2. K

    Iui - inseminacja w walce o pierwszą dzidzię

    Cześć dziewczyny. Można tu u Was przycupnąć? Napiszę coś o sobie/ o nas. Mam 32, mąż 33 lata. Jesteśmy 4 lata po ślubie i przez cały ten czas się staramy. Ja od wielu lat zmagam się z endometriozą. Po kilku miesiącach bez efektu mąż się przebadał i wyszedł problem pt. żylaki powrózka. Dość...
  3. K

    Udane IVF przy zaawansowanej endometriozie ( III/IV stopień)

    Zazdroszczę tego cudu :) mam nadzieję, że nam też się uda. Mnie też się zawsze marzyły bliźnięta, ale teraz tak nieśmiało marzę, by było choć jedno dzieciątko.
  4. K

    Udane IVF przy zaawansowanej endometriozie ( III/IV stopień)

    Podziwiam za siłę i zapał do tylu lat prób. Piszesz, że o siebie zadbałaś- w jaki sposób? zmieniłaś dietę, tryb życia? Czy Twoje córeczki poczęły się naturalnie czy w wyniku in vitro? Przepraszam, że tak zarzucam Cię pytaniami, ale słyszałam już przeróżne historie o wielu nieudanych próbach a...
  5. K

    Udane IVF przy zaawansowanej endometriozie ( III/IV stopień)

    Hej, wpadłam tu przypadkiem :) również choruję na endo- IV stopień. Staramy się o dzidziusia 2,5 roku. W tej chwili jestem po 4- tej inseminacji. 3 poprzednie nieudane, ale właściwie nie wiadomo dlaczego. Pomimo endometriozy mam drożne oba jajowody, jajniki dobrze pracują. Może to siedzi w...
  6. K

    Staramy się, wspieramy i o życiu rozmawiamy!:)

    Kurcze, to jest ciekawe, że niektórzy ludzie mają takie lęki. Ja się panicznie...nie tyle boję co brzydzę pająków. Nawet taki mikro, na kilka mm średnicy jest w stanie mnie sparaliżować. Da się i to jak! Kiedyś natrafiłam na artykuł jakiegoś behawiorysty. Możesz nauczyć załatwiania się w...
  7. K

    Staramy się, wspieramy i o życiu rozmawiamy!:)

    Kiedyś z mężem się śmialiśmy, że założymy "dzienniczek dłużniczek" i jak nas dziecko wkurzy to zamiast kieszonkowego, dostanie do przestudiowania, ile rodzice wydali, żeby się pojawiło na świecie :D Oczywiście to żarty, w życiu nie wypomnielibyśmy dziecku czegoś takiego, ale po prostu czasem...
  8. K

    Staramy się, wspieramy i o życiu rozmawiamy!:)

    Super. DZIĘ-KU-JEEE-MYYYY!
  9. K

    Staramy się, wspieramy i o życiu rozmawiamy!:)

    Akurat jeśli chodzi o piersi, nie ma w tym wielkiej filozofii, więc korzystam ze sprzętu, który mam. Na pewno nie odważyłabym się badać i oceniać np. jamy brzusznej (choć z ciekawości nieraz sobie tam zaglądałam). Uznałam, że póki mnie nic nie niepokoi to całkiem niezłe wyjście, zamiast biegać...
  10. K

    Staramy się, wspieramy i o życiu rozmawiamy!:)

    Nie, jestem weterynarzem :D po prostu czasem przykładam sobie sondę i oglądam cycuchy na USG
  11. K

    Staramy się, wspieramy i o życiu rozmawiamy!:)

    Z tego, co czytam na szybko, to nie. Te guzy to były gruczolako- włókniaki, dość mocno utkane, niebolesne.
  12. K

    Staramy się, wspieramy i o życiu rozmawiamy!:)

    Ja miałam łagodne guzy, ale rosły bardzo szybko, stąd decyzja o wycięciu. Pierwszy pojawił się miesiąc po badaniu u ginekologa i miał 5cm średnicy, za nim były dwa mniejsze. Drugi 5 lat po pierwszym zabiegu, w tej samej piersi. Też urósł bardzo szybko, bo w chwili kiedy go wyczułam miał ok...
  13. K

    Staramy się, wspieramy i o życiu rozmawiamy!:)

    Mi poprzedni ginekolog 2 razy do roku robił USG, w międzyczasie też miałam dwukrotnie usuwane guzy z piersi. Obecnie żaden ginekolog nie proponuje mi tego badania, ale mam to w nosie, bo się sama badam- USG też :D
  14. K

    Staramy się, wspieramy i o życiu rozmawiamy!:)

    Nowy wątek?
  15. K

    Staramy się, wspieramy i o życiu rozmawiamy!:)

    My ponad dwa lata (od września 2016), pierwsze kilka miesięcy było takie staranie- niestaranie, bo czasem się zabezpieczaliśmy, czasem nie. Prawdziwe starania bodajże od lutego 2017. Te dzisiejsze badania kosztowały nas 1020zł. Zdaję sobie sprawę, że w UK to jest sporo droższe, ale dla nas to...
Wróć
Do góry