U mnie na wszystko jest "Nie, mama be, nie". Córcia jest strasznie żywym dzieckiem, więc wiele razy jest proszona o nie robienie czegoś, bo stanie jej się krzywda, ale ona wie lepiej. Szczerze mówiąc rzadko na nią krzyczę... Pozwalam jej spaść np. z kanapy czy z szafki (jeśli widzę, że jest to...