Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
A ja mam takie pytanie...
Jestem leżąca od 24 tygodnia, teraz mam już 37, jak ja dam radę fizycznie przy porodzie? Zaczyna mnie to przerażać:/ Na ten moment ledwo stoję, brzuch twardy, po kąpieli aż zipie ze zmęczenia.
Czy na to jest jakaś rada?
Ja też podejrzewałam u siebie cholestaze, najważniejsze to zbadać kwasy żółciowe całkowite. Ponoć nie ma z tym żartów i lepiej reagować szybko, żeby zbić te kwasy, które "podtruwają" łożysko, a przez to i dziecko. Szybko zdiagnozowana jest związana z lepszym rokowaniem.
Dziewczyny ja każdego dnia szaleję przez skurcze odkąd pamiętam, czyli 24 tydzień...
Czasem to są zwykłe napinania i twarda macica, czasem są takie że aż w uszy rozgrzewają. Jeden dzień ich nie ma, potem są co kilka minut... paranoja.
U mnie już mimo tego 36+0, wierzę, że donoszę, ale chyba...
Hej dziewczyny :-)
U nas 35+4, dalej leżymy... coraz ciężej już funkcjonować. Kłucia zaczęły mnie męczyć w pochwie przy chodzeniu, więc każde wstanie z łóżka jest niekomfortowe :D
Ja również napiszę co u nas.
Dzisiaj 34+2, szyjka 2.14cm, zaczyna się powoli rozwierać. Lekarka chce mnie widzieć dopiero za 2 tygodnie, według niej jest spokojnie.
Oby jeszcze wytrzymać.
Ja się melduję po wizycie poniedziałkowej - szyjka 2.32, zamknięta, brak cech przygotowywania się do porodu. Synek około 2 kg. Mamy już połowę 34 tygodnia i chyba cały stres powolutku z dnia na dzień maleje...
Leżę i nie mam zamiaru na razie wstawać, jeszcze wytrzymam :-)