nawet nie zaczynam tematu strajku, ale podzielił wszystkich. U nas szalony weekend jak zwykle, ciągle coś wypada, jeszcze opony niezmienione, a okna to już są marmurkowe, ja nie umyję, a ze starym nie będę się dochodzić. Kupię sobie książkę i w nią będę patrzeć w święta. Macie jakiś fajny pomysł...