Witajcie!
Przepraszam za taką ciszę, ale ostatnio mały sajgon w domu. Julka coś złapała, więc mąż siedział z nią w domu, ja w pracy, Ania w żłobku, potem wieczory wspólne, Jednego dnia musiałam ze starszą kilka godzin w pracy posiedzieć, więc ogólnie młyn i harmider. Teraz weekend miałam trochę...