reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Ostatnio dodane przez lenalove

  1. lenalove

    Starające się 2008

    jestem nienormalna! mam poranne mdłości 2 dni po zblizeniu!!! Kurde Jestem chora na głowę! moze powinnam pójść do psychologa? jak myślicie?
  2. lenalove

    Starające się 2008

    widzę że koleżanka niebieska też chyba miała obsesję na punkcie testów :) ja bym je robiła tuż po zblizeniu :P oczywiscie wiem ze to bez sensu ale zawsze nie mogę się doczekać.. Nie martw się pewnie wszystkie zajdziecie oprócz mnie.. ja mam zawsze takiego pecha że to się w głowie nie mieści :(
  3. lenalove

    Starające się 2008

    kurcze tylko ile to kosztuje... ale tak zrobię... poszukam dobrego ginka... podobno na ul ciołka jest tak jeden dobry... ale też coś mnie powstrzymuje. chyba boję się tego co powie... ten guz w jajniku powstał w wieku 17 lat tzn jak miałam 17 lat. zbytnio się nie przejęłam a wręcz zaniedbałam...
  4. lenalove

    Starające się 2008

    nie robiłam hormonów itd bo to podobno dużo kosztuje... kiedyś miałam guza jajnika który pękł mi w szpitalu a drugi jajnik się "zepsuł" szczerze to nie wiem gdzie isc gdzie się dowiadywać, po prostu co miesiąc mam nadzieję i probojemy dalej... dziekuje za ciepłe słowa... może w koncu znalazlam...
  5. lenalove

    Starające się 2008

    Ja też jestem starająca się... i desperująca ostatnio.. minęło 3 i pół roku... i nic. Czuję się jak nieudany pustak.
Do góry