Moja beksa znowu daje czadu. Kurczę, najedzony, przebrany, brzuszek miękki, a piszczy. Mąż zabrał Antosia do lasu, a my walczymy. Podłogi nie umyte, łazienka nie sprzątniętą, ciuszki małego nie wyprasowane, nasze i Antka z resztą też..
Nie ogarniam...
Antkowi tez skóra schodziła, podobno to...