Eh, z tymi facetami... niestety, ale nie ma co przed nimi zgrywać twardzielki. Ze mnie ogólnie jest ChPD, więc mój coś tam zawsze musi zrobić, bo inaczej się nie doczeka :P
A teraz, cóż... też marudził, że za dużo siedzę/leżę, ale odkąd codziennie, regularnie żale się i przypominam jak fatalnie...