Tuszka - ja brałam danazol i byłam wprowadzona w stan sztucznej menopauzy, też bardzo się tego bałam, ale nie było tak źle, nie miałam tych wszystkich skutków ubocznych, które są wypisane na ulotce. Dziewczyny mają rację, optymizm jest najważniejszy :-)
Wikulaa - co u Ciebie? Udało Ci się...