Witajcie, jak czytam ostatnie Wasze wpisy (Monika, Kasia, Katharine) to normalnie ryczę po mimo tego, że w moim przypadku minęło już ponad 7 miesięcy.
Popieram, że wszyscy zachowują sie dziwnie i omijają temat, ale same przyznajcie, im też jest bardzo trudno( to widzę dopiero dzisiaj). Do...