wiesz, tam w sumie chodzi z 10 dzieci, w tym maluchy: roczna Nina, moja Jula, Kuba starszy o 3 miesiące od Juli, i potem dwulatki, Nika, trzyletni Tymek... takie małe "ognisko" - tak naprawdę to zastanawiam się nad zabraniem stamtąd Niki - bo mi się dziecko "marnuje", to się zrobił taki bardziej...