U mnie ta sama sytuacja, do szpitala na wywołanie pojechałam w 38+6, z samego rana (śniadanie zjadłam w domu) jak zaczęły się przyjęcia. Ktg, badanie ginekologiczne i założenie balonika. Na drugi dzień o 7:30 badanie, wyjęcie balonika i na oddział porodowy tam oksytocyna. O 15:30 urodziłam...