Kochana, trudno nam wszystkim z tymi naszymi tragediami. My zdecydowaliśmy się na pochówek naszej Lilianki - wczoraj było pożegnanie. Dużo łez, ale też i trochę lżej. Mamy miejsce, gdzie zawsze możemy pójść i sobie popłakać.
Też mam dużo takich przemyśleń jak Ty: ciąża z przesuniętej owulacji...