Na 24.12. Cesarka nie była planowa, poród zaczął się sam od odejścia zielonych wód, potem nie postępował mimo podanej oksytocyny i regularnych skurczy, praktycznie zero rozwarcia, więc zaproponowali mi cięcie. Okazało się, że dobrze się stało, bo Mała była cała poowijana pępowiną, w tym wokół...