Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Za leki do stymulacji zaplacilam ok 1200zł a za sama procedure w ovum niecale 6tyś plus 650zł za mrożenie zarodków lub komórek jajowych, 400zl za klej do transferu jeśli chcesz. No i później dochodza leki po transferze np luteina prolutex na 2 tygodnie to jakoś 250zł
Dostałam smsa od labo że są wyniki... Ale czekam jak wrócę z pracy i razem z mężem sprawdzimy... Ale szybko dostałam smsa bo po 5godz więc myślę że nie było za dużo sprawdzania....
Ewelin85 też bym chciała żeby to było to ale poza plamieniem nie mam żadnych innych objawów... nawet piersi mnie nie bolą... Ale nadzieja jeszcze jest :-)
Dzisiaj 7dpt... jutro rano jadę na betę bo dzisiaj ostatni zastrzyk prolutexu zrobiłam i nie wiem czy receptę realizować a Tak się z lekarzem umowilam... bo przy transferze 5 dniowej blastki już coś powinno wyjść
Peugeotka36 staram się żyć normalnie i nie myśleć ale niestety nie da sie do końca od tego odciąć... ale po transferze tylko jeden dzień wolnego a potem do pracy a weekend poza domem na wyjeździe. Ale boję się poniedziałkowej bety jak cholercia...
Jestem świeżo po transferze bo miałam w poniedziałek 12 grudnia ale biorę prolutex i muszę w poniedziałek sprawdzić czy coś się dzieje. przy 5 dniowej blastce cos już powinno wyjść...
Po krótce dziewczyny przedstawię wam moją historię ;-) pierwsze ivf kwiecień 2016-1 transfer brak ciąży, 1 mrozak blastka- rozpadła sie przy rozmrazaniu. drugie ivf grudzień 2016- 2 mrozaki blastki. plus swiezy transfer blastki i w poniedziałek 19.12 lekarz kazał zrobić weryfikacje bety i...