Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Cześć. Mam na sprzedaż duphaston 10mg 58 tabletek ważne do 11.2020
Jak ktoś zainteresowany to piszcie na poszenka@googlemail.com
Zycze wam powodzenia. Mi się nie udało :(
I mimo że już minął rok to nie mogę się zdecydować.
Bede podchodzic do drugiej proby i poszlam na rozmowe i mowie do lekarki ze uwazam ze moge ja miec. Poszperala w papierach i znalazla. Nie mam pojecia jak mi wybadali bo przeciez ru nic nie mowia. Strasznie mnie to wkurza
Czesc. Dawno mnie tu nie bylo. Po nieudanej pierwszej probie troszke mi zeszlo zeby dojsc do siebie. Bedziemy podchodzili poraz drugi. Dowiedzialam sie ze mam endometrioze (2cm) jak to moge wyleczyc. Mieszkam w Anglii i oznajmiono mi ze jest zbyt mala zeby leczyc. W Polsce chcialabym to leczyc...
U mnie caly transfer odbywal sie na podstawue usg. Pielegniarka wykonywala usg a w tym czasie lekarka robila transfer.
Zatrzymali mi poprostu obraz po transferze i zrobilam sobie zdjecie telefonem ekranu.
Transfer nie przebiegal jak powinien. Trwalo to ponad 40 min byla jedna lekarka nie mogla dac sobie rady wiec przyszla druga. Tez nie mogla sie przedostac przez szyjke wiec przecinali przejscie ale po wszystkim wszyscy (i pielegniarki i lekarki) dziwnie sie na siebie spojzaly. Te ich zachowanie...
Nie moge przestac plakac. To jest jakas masakra. Ja twarda baba a zlamalo mnie to strasznie. Przegladalam wlasnie zdjecia usg po transferze embrionow i porownalam z moim i to tak wyglada ze chyba to wina lekarzy. Nie chce szukac winnych ale moze ktoras z was choc troszke zna sie na zdjeciach...
Witam. Dzis potwierdzone. Nie udalo sie. Niestety. Narazie odpuszczamy z ivf ale chcemy sprobowac od nowa naturalnie. Macie jakies rady? Jakie brac suplementy (ja i maz). Napewno ide na akupunkture. Co jesc? Czego unikac? Jest mi bardzo zle. Nie myslalam ze tak to mnie zalamie i tak sie...
Bety nie zrobie gdyz mieszkam w uk. Zadzwonilam do kliniki jak powiedzialam o krwawieniu i ze to 11 dzien po transferze to tak ze mna rozmawiala jakby stalo sie wlasnie najgorsze. Mam wziac paracetamol. Tyle. Jestem zalamana. Wzielam wolne w pracy siedze i wyje.
Czesc, dzis mija 11 dzien od transferu a od wczoraj krwawie. Najpierw zaczal bolec mnie brzuch, pozniej plamilam na brazowo a teraz leci mi krew taka z duza iloscia sluzu jednak test jest negatywny. Biore dopochwowo progesteron 400mg. Nie wiem co sie dzieje. Kontaktowac sie z klinika czy czekac...
Ja sie boje cokolwiek brac, smiac, kichac, kaszlec. Ja wiem ze ro tak nie dziala, ale boje sie ze mala pierdola moge moim maluchom zaszkodzis. Uwazam na to co jem i nawet ty nie za ciezko chodze/ tupie przy chodzeniu.
Dzis sie rozbeczalam. Nie ma minuty zebym nie myslala o tym czy sie uda. Wczoraj byl transfer- nie dozyje tych 2 tygodni. Nerwowo nie wytrzymam. Wiem ze to zle ale nie potrafie inaczej. Macie na to jakis sposob?
Tak szczerze mowiac to te bety nic mi nie mowia i nie wiem jak robic takie testy. W labolatorium? Mieszkam w uk i tu mnie o niczym nie informuja o zadnych wynikach. Czuje sie jak taka biedna slepa owieczka lecaca za stadem Dopiero dzien po transferze a ja juz siedze na na szpilkach czy sie...