ale on duży :-)
U Nas trochę mało czasu,bo Kuba jakieś taki cycuś mamusi sie zrobił w zupełności,czasami chwyci mi się nogi,albo wepchnie mi głowę pomiędzy nogi od tyłu jakby chciał mnie wziąć na barana i tak ze mną chce chodzić,ja wstanę i pójde do kuchni on za mną,siku on za mną,robie obiad...