Również się z tym borykałam z synkiem, tylko mi się udało dostać na rehabilitację na NFZ i 2x w tygodniu chodziliśmy do fizjo na masaże, nie wspominam to jako miłe doświadczenie, ponieważ płakał niemiłosiernie, ale wiedziałam dlaczego to robimy i szybko widziałam efekty. Kończąc 10 miesięcy...