• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Asymetria u niemowlaka

Hej mamusie, chciałam zapytac czy u którejś z Was dziecko borykało się z silną asymetrią. Mój syn od początku pochyla głowę na lewą stronę. Jeździliśmy po różnych fizjo i każdy pokazywał jakieś ćwiczenie ale wszystko próby ćwiczeń kończyły się płaczem i w sumie zbytnio nie pomagały. Byłam na dwóch wizytach u dwóch ortopedów i każdy powiedział że to z czasem się wyrówna. Miałam czekać do roku. Wykluczyli obecność kreczu szyjnego. Aktualnie synek ma rok i problem cały czas jest. Wiadomo już trochę bardziej trzyma główkę prosto ale i tak cały czas pochyla ją na lewą stronę. Z jednej strony szyi mam wrażenie jakby miał bardziej rozwinięty mięsień a z drugiej mniej. Czy któraś z was też może miała taki problem u dziecko ? I czy to samo minęło z chwilą jak dziecko zaczęło chodzić ? Bardzo proszę o pomoc bo już nie wiem co robić.
 
reklama
Również się z tym borykałam z synkiem, tylko mi się udało dostać na rehabilitację na NFZ i 2x w tygodniu chodziliśmy do fizjo na masaże, nie wspominam to jako miłe doświadczenie, ponieważ płakał niemiłosiernie, ale wiedziałam dlaczego to robimy i szybko widziałam efekty. Kończąc 10 miesięcy zakończyliśmy rehabilitację. Więc polecam chodzić regularnie do fizjo, który Was wyprowadzi, u takich małych dzieci szybko będzie widać efekty.
 
Takie rzeczy nie mijają same. Trzeba ćwiczyć
Hej mamusie, chciałam zapytac czy u którejś z Was dziecko borykało się z silną asymetrią. Mój syn od początku pochyla głowę na lewą stronę. Jeździliśmy po różnych fizjo i każdy pokazywał jakieś ćwiczenie ale wszystko próby ćwiczeń kończyły się płaczem i w sumie zbytnio nie pomagały. Byłam na dwóch wizytach u dwóch ortopedów i każdy powiedział że to z czasem się wyrówna. Miałam czekać do roku. Wykluczyli obecność kreczu szyjnego. Aktualnie synek ma rok i problem cały czas jest. Wiadomo już trochę bardziej trzyma główkę prosto ale i tak cały czas pochyla ją na lewą stronę. Z jednej strony szyi mam wrażenie jakby miał bardziej rozwinięty mięsień a z drugiej mniej. Czy któraś z was też może miała taki problem u dziecko ? I czy to samo minęło z chwilą jak dziecko zaczęło chodzić ? Bardzo proszę o pomoc bo już nie wiem co robić.
Silna asymetria nie przejdzie sama. Im wcześniej zacznie się z tym ćwiczyć tym lepiej. Szkoda, że nie ćwiczyliście, bo teraz będzie trudniej. Teraz właśnie ciężej będzie dziecko przestawić na używanie tej mniej chcianej strony.

Mój syn miał asymetrię, ale my go rehabilitowaliśmy cały pierwszy rok życia. Zwracaliśmy uwagę na strony, zmuszaliśmy go do używania ten mniej dominującej i właściwie jak zaczął chodzić to już nie było po nim nic widać.
 
Dziewczyny mają rację, dzieci nie są szczęśliwe przy ćwiczeniach i masażu ale mimo płaczu trzeba kontynuować. Chodzić na fizjo ale też ćwiczyć w domu, napewno dobry specjalista da Wam ,,zadanie domowe". Musisz niestety przełamać strefę komfortu i swoją, i syna. Ale dacie radę! Tylko zacznijcie jak najszybciej bo on później tym trudniej.
 
Hej mamusie, chciałam zapytac czy u którejś z Was dziecko borykało się z silną asymetrią. Mój syn od początku pochyla głowę na lewą stronę. Jeździliśmy po różnych fizjo i każdy pokazywał jakieś ćwiczenie ale wszystko próby ćwiczeń kończyły się płaczem i w sumie zbytnio nie pomagały. Byłam na dwóch wizytach u dwóch ortopedów i każdy powiedział że to z czasem się wyrówna. Miałam czekać do roku. Wykluczyli obecność kreczu szyjnego. Aktualnie synek ma rok i problem cały czas jest. Wiadomo już trochę bardziej trzyma główkę prosto ale i tak cały czas pochyla ją na lewą stronę. Z jednej strony szyi mam wrażenie jakby miał bardziej rozwinięty mięsień a z drugiej mniej. Czy któraś z was też może miała taki problem u dziecko ? I czy to samo minęło z chwilą jak dziecko zaczęło chodzić ? Bardzo proszę o pomoc bo już nie wiem co robić.

Polecam stosować się zaleceń i tak jak dziewczyny piszą, działać od razu konsekwentnie. Ja mam taką asymetrię, której moi rodzice nie ćwiczyli i kiedy dziecko jest starsze to nie jest łatwe by to skorygować, bolesne, upierdliwe i kosztowne już w wieku dorosłym. Przez to miałam asymerię twarzy, napięciowe bóle głowy, które często ewoluowały w migreny, napięcia karku i problemy ze stawem skroniowo-żuchwowym.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry