Witam sie, podczytuje Was ale nie bardzo mam czas by pisac....
Od piątku mam mame w szpitalu na onkologii..., i mam do ogarnięcia 2 mieszkania i ja w szpitalu, latam jak kot z pęcherzem i ciesze sie ogromnie że juz dziś wychodzi, w końcu uda mi sie ogarnąć moich chłopaków na powrót do szkoły...