Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
@Halszka 00 to nie jest powiedziane że się zacznie. Wiem że każdy rodzic się tego obawia Ale np u mnie jak najstarszy poszedł do przedszkola w wieku 3 lat nie chorował wcale. Za to średni chorował non stop...
Myślę że to kwestia odporności dzieci.
Polecam podawanie Wit D3 w okresie od września do kwietnia. Poleciła mi to Dr Immunolog z CZD z Warszawy. Tylko jeśli chodzi o dawkę lepiej podpytac lekarza bo dla 7 latka to była dawka 1000 j. Niewiem jak to się ma dla młodszych. Ja swojemu 2 latkowi podaje 450j.
Ale zobaczymy 
No tak w sumie z opóźnieniem są....
A mojego najmniejszego potowki wysypaly... nadmanganiam potasu poszedł w ruch...
Dobrze że młody lubi się taplac w różowej wodzie haha
Piękna historia.Meza siostrzeniec tez byl chorowity, ale rok temu na jesien zaczal dostawac codziennie kieliszek nierozcienczonego soku z czarnego bzu. I kurcze przestal chorowac. Ani katarku od roku, a przebywal z dziecmi i doroslymi chorymi.No dziewczyny to u mnie cała trójka w okresie od września do czerwca ( czyli czas przedszkola) wiecznie chora. Nawet najmłodszy chorował BARDZO dużo razy. Witaminy dostają, wszyscy długo byli na cycku zero modyfikowanego, o dietę to się wogole nie martwię bo jedza wszystko co podam i nie ma problemu z owocami, warzywami itd itp a i tak to "na nic" po prostu jedne dzieci chorują mniej a inne więcej. Moje niestety więcej :/ już się boje na wrzesień brrr
U nas tez takich rzeczy szkole nie bylo, a szkoda, bo chemie bardzo lubilamPamiętam jak z tego środku w szkole robiłam zapałkę chemicznąPiękna historia.
Chyba jak się nie mylę to jest taki syrop na podniesienie odporność właśnie z wyciągu z czarnego bzu. My jesteśmy tak przyzwyczajony społeczeństwem do sięgania po wyroby apteczne. Te naturalne są tez równie skuteczne. Przekonałam się o tym poprzedniej zimy kiedy dopadła mnie porządna infekcja, a byłam wówczas w ciazy I zaczęłam ratować się babcinymi sposobami. Trzy dni i po infekcji, a już prawie otarlam się o antybiotyk. Lekarz dał mi 3 dni na ogarniecie, bo gardło było paskudne i juz wymagało wdrożenia antybiotyku.Meza siostrzeniec tez byl chorowity, ale rok temu na jesien zaczal dostawac codziennie kieliszek nierozcienczonego soku z czarnego bzu. I kurcze przestal chorowac. Ani katarku od roku, a przebywal z dziecmi i doroslymi chorymi.
Nie spodziewalam sie, ze sok z czarnego bzu moze tak dobrze dzialac na odpornosc.