• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czy to plamienie, czy normalny śluz? (Uwaga zdjęcia wkładki)

Nie wypowiem się na temat śluzu czy jest prawidłowy czy nie jednak na temat tego że u mnie śluz wsumie był normalny , czasem więcej czasem mniej , czasem bardziej biały czasem bardziej żółtawy , pytałam lekarki powiedziała że jak nie towarzyszą mu objawy to jest okej , objawów brak ale mimo to poprosiłam o zrobienie wymazów bo jakoś czas wcześniej też nie miałam objawów a mimo to wyszły mi bakterie i grzyby, było leczenie globulkami . Przychodzi wynik i szok grzybica i to jeszcze inna bakteria niż wtedy 😯 także można przechodzić bez objawowo ,do tej pory nic nie czuję niepokojącego , jestem bo leczeniu i będziemy sprawdzać zaniedlugo czy pomogło
 
reklama
no mnie to wygląda albo jak by ci jakieś naczyńko pękło. Po seksie tego nie miałaś ? Albo właśnie jakaś infekcja. Miałam plamienia teraz w ciąży i trochę więcej tego było. Ewentualnie ubierz jasne majtki i obserwuj bo ja ubierałam jasne nie wkładki

Nie, to się pojawiło jakoś mniej więcej wtedy, kiedy zrobiłam test ciążowy. Nie było seksu dzień wcześniej. Moja pierwsza myśl to była krew brązowa i plamienie implantacyjne - i faktycznie chwilę później wyszedł test pozytywny. Ale ten dziwny śluz nie ustał po 3 dniach tylko tak trwa do tej pory z różnym natężeniem. Czasem jest go więcej, czasem mniej, kolory też są różne: ciemno żółty, rdzawy, beżowy, lekko pomarańczowy, wpadający w brąz. Przed chwilą wyjęłam wkładkę z kosza z wczoraj, żeby się przyjrzeć i te ślady zbrązowiały przez noc i są lekko brunatne. Ale chyba krew byłaby od razu taka? Z drugiej strony dziwne, że zwykły śluz brązowieje po upływie X godzin…
Ogółem to on się zaczął prawdopodobnie w momencie implantacji.
Idę do ginekologa w poniedziałek i zobaczymy. Chciałam wcześniej, ale niestety tydzień temu złapał mnie ostry wirus, prawdopodobnie covid i trzyma mnie do tej pory. Więc jestem póki co uziemiona.
 
Nie, to się pojawiło jakoś mniej więcej wtedy, kiedy zrobiłam test ciążowy. Nie było seksu dzień wcześniej. Moja pierwsza myśl to była krew brązowa i plamienie implantacyjne - i faktycznie chwilę później wyszedł test pozytywny. Ale ten dziwny śluz nie ustał po 3 dniach tylko tak trwa do tej pory z różnym natężeniem. Czasem jest go więcej, czasem mniej, kolory też są różne: ciemno żółty, rdzawy, beżowy, lekko pomarańczowy, wpadający w brąz. Przed chwilą wyjęłam wkładkę z kosza z wczoraj, żeby się przyjrzeć i te ślady zbrązowiały przez noc i są lekko brunatne. Ale chyba krew byłaby od razu taka? Z drugiej strony dziwne, że zwykły śluz brązowieje po upływie X godzin…
Ogółem to on się zaczął prawdopodobnie w momencie implantacji.
Idę do ginekologa w poniedziałek i zobaczymy. Chciałam wcześniej, ale niestety tydzień temu złapał mnie ostry wirus, prawdopodobnie covid i trzyma mnie do tej pory. Więc jestem póki co uziemiona.
zbadała bym progesteron Jescze. Ja dostałam duphaston na plamienia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry