• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

☃️ 🎄W grudniu przy choince nadzieja w nas rośnie,by wreszcie dwie kreski powitać radośnie 🎁

reklama
Dzięki dziewczyny, za wasze historie objawowe. Czyli różnie moze być. Łapie się najmniejszej rzeczy, że jednak się udało. Tak bardzo już bym chciała, ominąć te wszystkie procedury in vitro, ten stres. Ale serio mam wrażenie, że okres się zbliża jednak wielkimi krokami. 😫
 
Odkopujemy sie! Mowilam, w kupie razniej, nie ma samotnego dolowania sie! ♥️

Haha lepiej dla was ze nie smęcę
dementor-dementador-harry-potter-life-sucking.gif

Czuję się jak dementor. A Harry Potter to moja terapeutka.
 
A najbardziej się boje, że gdyby do ciąży doszło, ale nie udanej to mój chłop tego nie dźwignie i zaraz zrezygnuje ze starań całkowicie, nie będzie chciał walczyć. Co do moich poprzednich starań z byłym mężem mówił, że dla niego to nienormalne tyle się starać jak ciągle roniłam. Że po dwóch już by odpuścił całkiem bo szkoda zdrowia.
Chyba wolałabym od razu teraz z pomocą medyczną, a na naturalne zgodziłam się ze względu na partnera.
 
A jak są tu dziewczyny, które już mają dzieciaczki - jak u was było z objawami na początku? Np bóle na okres albo właśnie z bólami piersi, tkliwością? Moje ciążę były średnio do 8tc więc bóle były i kończyło się to źle.
Bole jak na okres, ale też bóle brzucha jakieś takie inne, nie wiem jak to nazwać. Piesi delikatnie bolały, ochota na kwaśne, uczucie zimna.
 
reklama
A najbardziej się boje, że gdyby do ciąży doszło, ale nie udanej to mój chłop tego nie dźwignie i zaraz zrezygnuje ze starań całkowicie, nie będzie chciał walczyć. Co do moich poprzednich starań z byłym mężem mówił, że dla niego to nienormalne tyle się starać jak ciągle roniłam. Że po dwóch już by odpuścił całkiem bo szkoda zdrowia.
Chyba wolałabym od razu teraz z pomocą medyczną, a na naturalne zgodziłam się ze względu na partnera.
No dobra, a jesli on zrezygnuje, to nie podda sie latwiej na in vitro? W sensie nie przekona sie wtedy, ze faktycznie to pomoze?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry