Mówili tylko, że nie dają gwarancji, że zarodek bd bez tej konkretnej wady. Dla Nas musi być pewność braku wady, więc o % sama siebie także nie dopytywałam. Dzieci, z "nasza" wada jest w Pl 16, a w USA 1000, stąd każdy % ryzyka, u nas wystarczy, by czekać na jakąś lepsza metodę badań zarodkow.Źle zadałam pytanie... chodzi mi o to ile procent szans na zdrowe dziecko dał wam genetyk po przebadaniu ewentualnych zarodków przy in vitro?
Z tego co czytałam jest to 98-99% jeśli chodzi o konkretną chorobe