• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

❄️⛄️🌟 Nowy Roczek, nowy kroczek - niech się zjawi tutaj Smoczek! 🍼👶🏻🧸

Mieliśmy rok temu jechać ale plany sie zmieniły.
Niema co odkładać marzeń czy celów bo nie wiesz kiedy zajdziesz w ciążę i czy w ogóle sie uda .
Za mną przemawia juz to drugie bo mam dwoje dzieci .3 lata ponad i 18-stka .
Nie jestem za stara za dziecko ale te moje jajka i koledzy męża nie chcą się dogadać 😂
Ja tak odkładam zmianę pracy,bo chce zmienić ale ciągle mam nadzieję że zajde w ciążę,ale nic z tego nie wychodzi więc masz rację,ja też już co raz bardziej myślę o tym że nie ma co chyba odkładać tej decyzji bo w ciąży już mogę nigdy nie być...cholernie ciężko mi jest z tą myślą(wiem że nie tylko dla mnie podejrzewam że każdy czasem tak pomysli o sobie kto się stara x czasu) i trudno mi się rozmawia z córką która ciągle pyta kiedy będzie miała rodzeństwo,bo trudno mi jej mówic że prawdopodobnie nigdy nie będzie miała
 
reklama
No tak ale np licząc od pierwszej wizyty kwalifikacyjnej do transferu ile czasu mija? Czy jest to w jednym cyklu? I ile mniej więcej wizyt trzeba na miesiąc?bo chodzi mi o to czy nie wiem czy pogodzę pracę z wyjazdami częstymi do kliniki tym bardziej że mamy kawałek drogi do niej
Ciężko powiedzieć.
My byliśmy na wizycie kwalifikacyjnej we wrześniu 2024 ale ze się środki kończyły to rozpoczęcie stymulacji mieliśmy w styczniu 2025. Także duzo zależy o kliniki.
Później jest stymulacja i podgląd pęcherzyków to też parę wizyt jest i jak już jest odpowiednia wielkość pęcherzyków wtedy jest punkcja. A transfer moze być odrazu po punkcji tzn po 5 dniach oczywiście ale to jest zależne od wyniku progesteronu albo odroczony .
Także ciężko powiedzieć ile wizyt bedzie
 
A co do wakacji, jeszcze w lipcu mowilam, ze nic nie planujemy, no bo albo ciaza albo maluszek… idzie bardziej opornie niz planowalam, wiec zgadalismy sie z bratem na wspolny wyjazd ;) w sumie sie ciesze, nie mozna zycia odkladac na pozniej, tylko zyc tu i teraz, a plany zawsze mozna zmieniac!
Też powoli dochodzę do takich wniosków,ciągle też wszystko odkładam na później bo trzeba się starać,bo co jak będę w ciąży,albo co jak już urodzę,ciągle z wszystkiego rezygnuję ale chyba właśnie czas to zmienić bo może w ciąży nigdy nie będę a z życia też nie skorzystam a czas leci
 
Tak, codziennie planuję 🥹 ale wiecie moim tempem to raczej pełzanie a nie bieganie ale bieganie tak poważnie brzmi 🤣🤣
Bieganie jest super, ja biegałam przez cały zeszły rok w miarę regularnie, i we wrześniu udało mi się przebiec półmaraton 😁 niestety teraz pokonała mnie kontuzja i od miesiąca już nie biegałam... ☹️
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry