u nas ciut lepiej ale dalsze leczenie... do niedzieli nadal na antybiotyku, póxniej inne leki mniej inwazyjne ale jednak to jeszcze nie koniec leczenia... za to teraz ja się rozkładam totalnie i boję się żeby Adaśka znowu nie wzięło bardziej, zebym go nie zaraziła tym co mnie łapie ehhhh życie buziaki i pozdrowienia, trzymajcie się dzielnie!!! a wiesz już kiedy wychodzicie?